| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Gdziezjesc.info Mistrz nad mistrzami

Dołączył: 25 Lis 2007 Posty: 2929
|
Wysłany: Pon Sie 02, 2010 1:06 pm Temat postu: Restauracja Bellini |
|
|
Adres:
Rynek Starego Miasta 21 00-272 Warszawa
Opis: Trattoria Bellini Magda Gessler smak włoskich ziół i zapach świeżo wyjętej z pieca pizzy... Trattoria Bellini Magda Gessler ukryta jest w gotyckich piwnicach kamienicy Krokodyla na Rynku Starego Miasta. Nazwa Bellini pochodzi od nazwiska słynnego malarza weneckiego epoki renesansu Giovanniego Bellini'ego oraz koktajlu Bellini. Przyjmuje się, że początek koktajlu to rok około 1934 - wtedy to właściciel weneckiego lokalu "Harry's Bar" - Giuseppe Cipriani (czyt: czipriani) zaczął po raz pierwszy sprzedawać wino musujące połączone z sokiem brzoskwiniowym. W powietrzu unosi się charakterystyczny zapach ziół, przemieszany z zapachem świeżo wypiekanej na oczach gości pizzy. Wianki z rozmarynu, białe kafle, włoskie szkło, drewno, klasyczne blaty stołów, wybór win, karta typowych dań domowej włoskiej kuchni sprawią, że już po chwili poczujemy się jak byśmy znaleźli się ponad 1600 km stąd, w samym centrum Toskanii. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Google Sponsor

|
Wysłany: Pon Sie 02, 2010 1:06 pm Temat postu: Przerwa na reklamę |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Beka Nowy

Dołączył: 22 Sty 2007 Posty: 17
|
Wysłany: Wto Lis 09, 2010 1:23 pm Temat postu: Restauracja Bellini Warszawa |
|
|
Restaurację Bellini zaliczyłabym do udanych lokali, choć i takim zdarzają się wpadki. Wystrój bardzo elegancki, ale nie sprawia wrażenia nadętego - przyjemny. Obsługa zadowalająca - może nie jakaś bardzo sprawna i do tego próbuje czasami zadziałać w stylu "a może klient nie zauważy", ale jak już zauważy, to grzecznie przeprasza za wpadkę. Jedzenie.. no tutaj z jednej strony smacznie (gnocci apetyczne, przystawki też smaczne), ale z drugiej strony naleśniki podane są zimne i w jednym z gorszych wydań, gdzie bita śmietana jest tą najtańszą ze sprayu a polewa jest "o smaku czekoladowym" a nie czekoladowa (zyskały miano jednych z gorszych naleśników). Myślę, że ten lokal to i tak bezpieczna przystań na Starym Mieście w Warszawie. Można tutaj wybrać się zarówno ze znajomymi, jak i z kontrahentem. Raczej na plus, do polecenia.
Restauracja Bellini
Adres:
Rynek Starego Miasta 21
00-272 Warszaw |
|
| Powrót do góry |
|
 |
marabudka Gość
|
Wysłany: Sro Sty 26, 2011 5:25 pm Temat postu: |
|
|
| Lokal o wspaniałym wystroju i wspaniałej kuchni. Wszędzie widać dbałość słynnej restauratorki o każdy drobiazg. Polecam Białą Pizzę z rucolą, grzybami i orzeszkami piniowymi. Prawdziwy włoski smak. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
restaurantica Nowy

Dołączył: 22 Lip 2009 Posty: 3 Skąd: Warszawa
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
porara Gość
|
Wysłany: Pon Mar 14, 2011 5:04 pm Temat postu: Festiwal Risotto |
|
|
Sluchajcie, konkurs na najlepsze risotto trwa tylko do jutra!
Już jutro wśród głosujących zostaną rozlosowane wartościowe vouchery oraz poznacie szczęśliwców, którzy 16 marca zjedzą kolację z Magdą Gessler! Mam nadzieję na wygraną |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Beluga Nowy

Dołączył: 26 Lis 2010 Posty: 4
|
Wysłany: Pon Mar 14, 2011 7:14 pm Temat postu: konieec festiwalu |
|
|
Sluchajcie, konkurs na najlepsze risotto trwa tylko do jutra!
Już jutro wśród głosujących zostaną rozlosowane wartościowe vouchery oraz poznacie szczęśliwców, którzy 16 marca zjedzą kolację z Magdą Gessler! Mam nadzieję na wygraną |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Katarzyna6 Gość
|
Wysłany: Nie Cze 12, 2011 10:46 pm Temat postu: Risotto/obsluga |
|
|
Bylam wysoce rozczarowana wizyta w restauracji Bellini. Juz dawno nie spotkalam sie z tak niemila obsluga, a zwlaszcza brakiem szacunku z ich strony dla klienta i regularna ignorancja przy kazdej(niejednokrotnej) prosbie o np: podanie karty dan, napoi czy rachunku; gdzie bywajc w restauracjach Magdy Gessler doswiadczylam zupelnie odwrotnego traktowania.
Niestety, rowniez z niesmakiem wspominam dania, ktore nam podano, a zwlaszcza risotto. Ogromne rozczarowanie smakiem, zwlaszcze ze zdarzalo mi sie jadac risotto z reki wloskich kucharzy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mario Gość
|
Wysłany: Nie Sie 14, 2011 10:32 am Temat postu: miło, obsługa super |
|
|
byłem wczoraj, ludzi tłumy jak w kazdy weekend na starówce, ponieważ nie mieli wolnych stolików na ogródku, miły pan (najprawdopodobniej menadżer) zaproponował nam miejsce w środku restauracji, na to jednak się nie zgodziliśmy, poprosił mnie o numer telefonu i obiecał że jak się zwolni pierwszy stolik da nam znać a w tym czasie my pospacerujemy jeszcze po starówce, i to jest właśnie perfekcyjne podejście do klienta.
Jedzenie bardzo poprawne i kelner, który nas obsługiwał też znał się na rzeczy, fajny z polotem i dowcipny, ja tam wrócę. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
w Gość
|
Wysłany: Nie Sie 21, 2011 7:24 pm Temat postu: ... |
|
|
Wróciliśmy właśnie z Warszawy i jesteśmy zdegustowani. Wystrój restauracji faktycznie przepiękny, ale z uwagi na fakt iż nikogo nie było w środku zostaliśmy na zewnątrz w tzw. ogródku. Usiadłam przy stoliku, który bujał się tak, że mój partner musiał się zapierać z drugiej strony bo inaczej wszystko poszłoby na podłogę. Ogródek ogródkiem, sezonówka tylko ale i o to należałoby zadbać. Teraz obsługa…obsługiwało nas 3 kelnerów! Katastrofa! Masakra! Z kim ja mam się porozumiewać? Prosić?Czekać? Jak na tureckim targu! Kelner, u którego złożyliśmy zamówienie: zero uśmiechu, jak u kamerdynera 100 lat temu…pełna powaga, nie cierpię tego! Uśmiech, uśmiech, uśmiech to podstawa:) Zamówiliśmy szarlotkę z lodami, zamówienie przyniósł nam już ktoś inny…a szarlotka ciepła-faktycznie ale gałka lodów w połowie rozpuszczona o zgrozo, ciasto w brei. Za kilka minut podchodzi kelner od dostawy zamówienia i chce nam postawić sok jabłkowy…mówimy, ze nie jest dla nas a on uparty ze dla nas. Gdyby zajmował się nami jeden kelner to byłaby szansa, że na bieżąco wiedziałby co zamówiliśmy. no i rachunek. Co za porażka! w menu widniała cena…razem zapłaciliśmy 41 zł. patrzę a tam na paragonie doliczone +10% napiwku! Nie zliczę ilości miejsc, w których jadałam i nigdy się z tym spotkałam. Zawsze niemal daję 10% napiwku ale…nikt nie ma prawa mnie do tego zmusić! Ja lubię uśmiechniętego kelnera i temu nie dałabym napiwku, taki mój kaprys…a oni mnie zmuszają do płacenia za coś co nie było wykazane w menu, czy tak można? Czy to nie jest naciąganie? Czy napiwek to nie moja dobra wola? Hmmmm…?
p.s. a tym trzecim kelnerem była pani, która nam podała menu…uśmiechnięta…i gdyby ta pani mnie obsługiwała to dostałaby bez bólu napiwek. No i jak tu dać napiwek 3 kelnerom?! Któremu? porażka…pierwsza rzecz, o której pomyślałam to: niech Pani Magda G. częściej ocenia własne restauracje Polecam Pani modyfikację w restauracji Bellini Pani Magdo |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|