| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Rebeka Gość
|
Wysłany: Sob Sty 20, 2007 10:06 am Temat postu: Sphinx - fast food, czy restauracja? :) |
|
|
Całkiem niedawno miałam okazję odwiedzić sieciowe restauracje - fast foody Sphinx (nigdy nie wiem, która nazwa jest właściwsza, bo niby jest elegancko i przytulnie, ale wciąż czekając w kolejce przed podejściem do stolika, mam pewność, że w ciągu kilku minut zwolni się sporo stolików, więc mało mi się to kojarzy z rozkoszowaniem się jedzenia ).
Podróż i fakt, że był to Nowy Rok, gdzie Poznań okazał się w godzinach wcześnie popołudniowych prawie wymarłym miastem (prawie wszystkie lokale były zamknięte, widocznie sporo było sprzątania po Sylwestrze, o leczeniu kaca nie wspominając ) tak więc został nam Sphinx... Kelner dość mocno zatroszczyl się, aby wrażenie zostało takie, jakie nie powinno, zostawiając nas z menu na 20 minut (tam nie ma aż tylu dań do studiowania!), kolejne 20 na oczekiwanie na jedzenie i kolejne na oczekiwanie na rachunek (troche nam się spieszyło, ale jakoś mocna więź łączy kelnerów z numerami stolików, bo żaden inny na brak tamtego nie chciał reagować...)
Tak czy siak jedzenie bardzo się nie różniło od tego, co jedliśmy wcześniej w stolicy (zaleta/wada lokali sieciowych?), usłyszeliśmy tylko, że dziś jest wyjątkowo tłoczno w lokalu (w końcu cały Poznań z głodu i braku dostępności innych knajp, zwalił im się na głowę... ) I tu - zaskoczenie! Było dużo mniej gości niż w prawie każdej knajpie w stolicy, a Pan się nie mógł wyrobić w ogóle to burknął na nas conajmniej tak, jakbyśmy prosząc o rachunek zawracali mu głowe
No i wróciliśmy do stolicy, gdzie wchodząc do Sphinxa uśmiecha się do nas kelner, który poznaje nas, gdy odwiedzamy lokal w wieczornym pośpiechu, natłoku zakupów i biegu do domu zjadamy coś w rodzaju kebaba "na talerzu", a nie "na stojaka", doradzi, wyjaśni i uśmiechnie się, mimo iz w drzwiach stoi już 6 par czekających na nasz stolik
No i jak patrzeć na Sphinxa? Fast food? Czy restauracja?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kelner_wwa Gość
|
Wysłany: Sro Sie 01, 2007 1:00 am Temat postu: heh sphinx |
|
|
szczerze mowiac pracowalem w jednym z warszawskich sphinxow prawie rok ( w samym centrum ) i powiem szczerze... nie polecam tamtejszej kuchni.... mysle, ze jedna niezapowiedziana wizyta sanepidu rozwiazalaby problemy i.....zamkneli by to wszystko.... ogolnie wiem jak sie robi kazde danie (pomimo,ze bylem tam kelnerem) i odradzam jesc tam....
pzdr dla wszyskich fanow sfinksa  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Los_chomikos Gość
|
Wysłany: Sob Sie 04, 2007 7:58 am Temat postu: Sphinx Arkadia - dobra szkoła, jak podawać ciepłe frytki :) |
|
|
Trudno mi się nie zgodzić z opinią kelner_wwa
Wczoraj wybrałam się do Sphinxa w Arkadii i nauczyłam się podstawowej rzeczy - jak podawać zawsze ciepłe frytki - mianowicie, jeśli zamówienie czeka na podanie przez kelnera kilka minut, więc troszkę wystygnie - wystarczy zgarnąć z góry (przy managerze całego lokalu, który wydawał się nie reagować na takie działanie - więc pewnie to norma) garstkę frytek, a na ich miejsce wrzucić kolejną garstkę ciepłych z frytkownicy (tamte pewnie wylądowały w niej spowrotem ) i już mamy na wierzchu pachnące ciepłe frytki, a pod spodem zmarznięte, ale przecież za nim do nich dotrzemy i tak już wszystko będzie zimne genialne!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ISka Gość
|
Wysłany: Nie Sty 13, 2008 9:42 pm Temat postu: Sphinx - brakuje frytek :) |
|
|
Zaskakująca sprawa - w ubiegłym tygodniu w Sphinxie w Galerii Mokotów brakło frytek! Trzeba było wcinać talarki! Wybaczcie, ale dla mnie to tak, jakby pójść do McDonaldsa i usłyszeć, że chwilowo kotlety im się skończyły  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ja_Sie_K... Gość
|
Wysłany: Czw Lut 28, 2008 2:32 pm Temat postu: Najgłupsza promocja pod słońcem w Sphinxie na Walentynki 08. |
|
|
Witam, w okresie walentynkowym (bynajmniej nie w Walentynki, bo to by chyba był szczyt skąpstwa ) wybrałem się do Sphinxa. Akurat nawinąłem się na promocję właśnie z tytułu walentynek (obowiązywała jakoś kilka dni) - wystarczyło zakupić talerz mięs dla dwojga, a w zamian za to otrzymywało się "deser" i "kupon na shoarmę 50% taniej".
No cóż, jak się widzi taki tekst, to się zwykle myśli - czemu nie. Skorzystałem. O daniu nic nie powiem, poza tym, że w tej cenie lepiej wziąć dwa osobne, bo porcja jest zdecydowanie mniejsza.
Deser miał mieć "dwa wyjątkowe smaki" i miał - długo zastanawiałem się, czy termin przydatności to już minął, czy jeszcze nie ale pewnie nie znam się na mikro doskonałościach Po opłaceniu rachunku kelner obdarował mnie owym kuponem, który miał dawać możliwość 50 % zniżki na shoarmę no i dawał... poniżej przytaczam tekst który widnieje na tym kuponie...
Reasumując - po pierwsze - to ostatnia promocja, na którą się nabieram, po drugie, chce ktoś ten kupon? bo na tych warunkach, to go w życiu nie wykorzystam pozdrawiam, JaSieK.
Ps. Nie dajcie się nabrać zatem na wielkie promocje, o których piszą na podkładkach pod dania, a jak już coś was interesuje, to się dopytajcie, bo będziecie mieli więcej takich kuponów
KARTA WALENTYNKOWA A 50% RABATEM NA SHOARMĘ.
poniżej "drobnym druczkiem"
Z tym kuponem, przy zakupie dowolnej Shoarmy, druga za pół ceny. Kupony nie sumują się, do jednej zakupionej Shoarmy można zrealizować jeden kupon rabatowy uprawniający do zakupu drugiej za 50% ceny. (teraz też dobry tekst, pewnie rozdzielają jedną na dwa talerze, bo jak to inaczej wytłumaczyć --- ) Kupon należy okazać kelnerowi przed złożeniem zamówienia. (teraz również dobry tekst --- ) Kupon można zrealizować do marca 2008r. w każdy poniedziałek i środę w Restauracjach Sphinx w całej Polsce. Kupon nie może być wymieniany na gotówkę (co za zaskoczenie? ). Promocje w Restauracjach Sphinx nie łączą się
Ogólnie chyba marketingowcy się popisali - wybrali najmniej popularne odwiedzane dni, dorzucili najprostszą potrawę do upchnięcia no i się nabrałem to się po prostu nazywa słabość do Sphinxa  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Holly Początkujący

Dołączył: 01 Kwi 2008 Posty: 32 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Kwi 01, 2008 10:33 am Temat postu: |
|
|
Ja bardzo lubię Sphinxa. Zaletą sieciówek jest to, że niezaleznie od miejsca, zawsze wiemy, co dostaniemy na talerzu (no, prawie zawsze - vide: opisany Poznań).
Zauważyłam natomiast zadziwiającą rzecz; porcje przy Zgody w Warszawie są mniejsze niż na Świętokrzyskiej, i to znacznie. I mam wrażenie, że Świętokrzyska ma lepszych kucharzy. Bo przecież tak naprawdę żarcie zależy od zaplecza, od kucharzy.
Sphinxa traktujemy z moim facetem jak restaurację, nie jak fast-fooda. Fast-food kojarzy mi się nieodmiennie z hamburgerem i tak mi zostanie.
Przy okazji mam pytanie: o co chodzi z Hammurabim w CH Wileńska? Wystrój identyczny jak Sphinxa, a niby nie Sphinx. Czy te knajpy są jakoś powiązane, czy to zwykła zrzynka? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
swinia Gość
|
Wysłany: Wto Kwi 01, 2008 11:14 pm Temat postu: |
|
|
| [kultury trochę proszę...] |
|
| Powrót do góry |
|
 |
rybka Gość
|
Wysłany: Nie Kwi 20, 2008 9:55 pm Temat postu: fast food |
|
|
| zdecydownie fast food...bleee |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw Cze 05, 2008 8:29 am Temat postu: Sphinx - Korfantego 5, Katowice |
|
|
Sphinx - Korfantego 5, Katowice
jedna z nagorszych restauracji Sphinx w jakiej jadłam - brudno (kurzu nie ścierał nikt chyba z miesiąc), duszno, do tego właściwie prawie wszędzie można palić papierosy, jeden kelner na pół restauracji - starał się jak mógł, aby czas obsługi nie był najgorszy, mięso (karkówka z aktualnej promocji) niedopieczona, podobnie jak kebab ognisty - czerwone mięso w środku! aha - i znów to samo, czego nie ma w wawie (na szczęscie) - skąd pomysł na podawanie bułeczek na frytkach?? albo kończy się etap dla Sphinxa nazywania go restauracją, albo to poprostu jeden bylejaki lokal.. mam nadzieję, że to drugie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|